Wydawca „Mirrora” zwalnia 220 osób przez odpowiedzi AI w Google. Ostatni polski pomiar tego zjawiska ma dziesięć miesięcy
Reach podaje spadek ruchu z Google o 46 procent rok do roku i tnie redakcje. W Polsce to samo zostało zmierzone rzetelnie, na 17,76 miliona fraz — tylko że ostatnie dane opisują jesień 2025. Z tego samego raportu wychodzi też liczba, która studzi panikę.
Na skróty
- Reach, wydawca „Mirrora” i „Expressu”, zwalnia 220 osób z redakcji i zamyka trzy serwisy. Powód podany wprost: czytelnicy zatrzymują się na streszczeniach od AI.
- W tym samym komunikacie firma tworzy 60 nowych etatów, więc netto ubywa 160. Tej liczby nie podaje żadna relacja.
- Ruch z Google spadł firmie o 46 procent rok do roku.
- Polski pomiar istnieje i jest solidny: Senuto, 17,76 miliona fraz, 1442 domeny. Mediana spadku kliknięć to 19,9 procent — ale dane opisują okres do października 2025.
- Z tego samego raportu: odpowiedzi AI pojawiają się przy 28,95 procentach fraz, ale pokrywają tylko 14,87 procentach wolumenu wyszukiwań. Wchodzą głównie tam, gdzie ruchu i tak było mało.
Brytyjski wydawca „Mirrora” zwalnia 220 osób z redakcji i podaje powód, którego dziesięć lat temu nikt by nie zrozumiał: czytelnicy dostają odpowiedź na stronie wyników Google i nie klikają dalej. Pytanie, które nasuwa się od razu, brzmi: ile z tego dzieje się w Polsce. Odpowiedź jest niewygodna, bo ostatni porządny polski pomiar opisuje jesień zeszłego roku.
Trzysta etatów rok temu, teraz kolejne 220
Reach wydaje „Mirrora”, „Expressa”, „Daily Stara” i kilkadziesiąt tytułów regionalnych, w tym „Manchester Evening News” i „Liverpool Echo”. O cięciach napisał „The Guardian” 16 września. Firma zamyka trzy serwisy działające wyłącznie w sieci: KentLive, AberdeenLive i GalwayBeo. Powód podany przy nich jest inny niż przy zwolnieniach — nie zdołały zostać najsilniejszym wydawcą w swoich regionach.
To nie jest pierwsza taka runda. Wcześniejsza objęła 600 stanowisk zagrożonych i zakończyła się zwolnieniem ponad 300 osób z redakcji. Według ostatniego raportu rocznego firma zatrudniała średnio 3423 osoby, z czego 2494 w redakcjach i produkcji.
Jedna liczba z tego komunikatu nie przeszła do relacji, a zmienia obraz. Razem ze zwolnieniami Reach tworzy około 60 nowych etatów redakcyjnych, nastawionych na prenumeraty i dłuższe formy wideo. Netto ubywa więc 160 osób, a nie 220. To nadal szóstka na sto zatrudnionych w redakcjach, ale to inna liczba niż ta z nagłówków.
Kliknięcie, które finansowało odpowiedź, nie następuje
Firma podała wcześniej w tym roku, że ruch z Google spadł jej o 46 procent rok do roku. Jako przyczynę wskazała funkcje Google o nazwach AI Mode i AI Overviews, czyli tryb rozmowy z wyszukiwarką oraz streszczenie odpowiedzi ustawione nad zwykłymi wynikami. Mechanizm jest prosty i nie wymaga złej woli po żadnej stronie: pytanie dostaje odpowiedź na stronie wyników, więc wejście na stronę, które tę odpowiedź finansowało, nie następuje.
„We are in the middle of a mammoth shift in how audiences want content and journalism.”
Warto odnotować, że spadku z Google firma nie wskazuje jako jedynej przyczyny. Higgerson obarcza też winą ekspansję BBC, która jego zdaniem powiela lokalne materiały wydawców komercyjnych nawet w 70 procentach przypadków. Przychody cyfrowe spadły o niecały procent, do 128,9 miliona funtów w roku obrotowym zakończonym 3 marca. Kurs akcji stracił przez pięć lat 90 procent.
Pomiar jest, tylko starszy, niż się wydaje
Polskie dane o tym zjawisku istnieją i nie są zgadywane. Firma Senuto przebadała 17,76 miliona fraz oraz dane z Google Search Console z 1442 domen. Druga edycja raportu, zaktualizowana 27 listopada 2025, podaje medianę spadku kliknięć na poziomie 19,9 procent dla okresu od sierpnia do października 2025 wobec tych samych miesięcy rok wcześniej.
Pierwsza edycja, z 21 sierpnia 2025, podawała spadek kliknięć o 19,4 procent dla czerwca 2025 wobec czerwca 2024, przy średnim spadku klikalności o 34,6 procent. Odsetek dotkniętych domen wyniósł 64 procent.
I tu jest sedno. Brytyjska liczba opisuje rok kończący się we wrześniu 2026. Polska opisuje jesień 2025. Zestawienie ich obok siebie jako „w Wielkiej Brytanii 46 procent, u nas 20” byłoby nieuczciwe potrójnie: inne okresy, inna metoda i inny przedmiot pomiaru — ruch jednego wydawcy kontra mediana po 1442 domenach. Świeższego polskiego pomiaru o porównywalnej rzetelności po prostu nie opublikowano.
Odpowiedzi AI wchodzą tam, gdzie ruchu było mało
Z tego samego raportu wychodzi ustalenie, które w relacjach ginie, a zmienia ocenę skali. Odpowiedzi AI pojawiają się przy 28,95 procentach badanych fraz, ale te frazy odpowiadają tylko za 14,87 procenta wolumenu wyszukiwań.
Ten sam raport, dwie różne miary zasięgu
28,95%
fraz, przy których pojawia się odpowiedź AI (listopad 2025)
14,87%
wolumenu wyszukiwań, który te frazy realnie obejmują
Senuto, raport AI Overviews w Polsce, edycja druga z 27.11.2025. Rozjazd oznacza, że odpowiedzi AI wchodzą głównie na frazy o mniejszym potencjale ruchowym.
Mówiąc prościej: zdanie „AI odpowiada już na prawie trzy na dziesięć zapytań” jest prawdziwe i jednocześnie zawyża szkodę mniej więcej dwukrotnie, bo liczy tak samo frazę, której szuka dziesięć osób miesięcznie, i taką, której szuka dziesięć tysięcy.
Raport pokazuje też, gdzie uderza mocniej. Przy frazach z nazwą marki spadek klikalności wyniósł 8,7 procenta, przy frazach bez nazwy marki 28,9 procenta. Odpowiedzi AI pojawiały się przy 31,37 procenta pytań o wiedzę i tylko przy 7,16 procenta zapytań zakupowych.
Od 56 procent do 90 w pół roku
Osobno warto znać punkt odniesienia z samej góry rynku. Carly Steven, dyrektorka do spraw widoczności w wyszukiwarkach w „Daily Mail”, mówiła w listopadzie 2025 o spadku kliknięć rzędu 80 do 90 procent od uruchomienia odpowiedzi AI. Pół roku wcześniej, w maju 2025, ta sama redakcja podawała 56 procent. Zastrzegła przy tym, że odpowiedzi AI nie pojawiają się przy wielu frazach istotnych dla gazety, zwłaszcza przy najświeższych wiadomościach.
To jest liczba dla jednego wydawcy i dla jego własnego zestawu fraz, nie dla rynku. Ale pokazuje tempo, w jakim to się zmieniało w ciągu sześciu miesięcy — i dlatego brak świeższego polskiego pomiaru jest problemem, a nie drobiazgiem.
Źródła
- The Guardian, „Mirror publisher to cut 220 editorial jobs as readers turn to AI summaries", 16.09.2026 — cytuje notatkę do pracowników i dane z raportu rocznego Reach
- Senuto, „AI Overviews w Polsce”, edycja druga, aktualizacja 27.11.2025 — badanie własne na 17,76 mln fraz i 1442 domenach (źródło pierwotne)
- Senuto, „Raport z analizy AI Overviews w Polsce”, edycja pierwsza, aktualizacja 21.08.2025 — dane za czerwiec 2025 wobec czerwca 2024 (źródło pierwotne)
- Wirtualnemedia, Dominik Senkowski, „Czołowy wydawca stracił 80 proc. kliknięć przez Google AI Overviews", 29.11.2025 — wypowiedź Carly Steven z „Daily Mail”
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.