Zegarek wykrywa migotanie przedsionków, ale opieki po alarmie nie zapewnia. W Polsce pacjent sam szuka drogi do kardiologa
W duńskim badaniu LOOP stałe monitorowanie serca trzykrotnie zwiększyło liczbę wykrytych migotań przedsionków, a liczba udarów nie spadła istotnie. W Polsce po alarmie z Apple Watch albo Galaxy Watch pacjent sam musi zdobyć skierowanie i termin u kardiologa.
Na skróty
- Funkcje EKG w zegarkach Apple i Samsunga działają w Polsce, ale ostrzeżenie o arytmii trafia wyłącznie do właściciela zegarka.
- W duńskim badaniu LOOP stałe monitorowanie serca wykryło migotanie przedsionków u 31,8 procent osób wobec 12,2 procent przy zwykłej opiece, a udarów było 4,5 wobec 5,6 procent, bez istotnej różnicy.
- W Apple Heart Study alarm dostało 0,52 procent z ponad 400 tysięcy uczestników, a migotanie potwierdziło się u 34 procent monitorowanych; dalszą opiekę zapewniało samo badanie.
- W Niemczech lekarz ma 48 godzin na reakcję na ostrzeżenie z centrum telemedycznego, ale tylko w programie dla chorych z niewydolnością serca.
- W Polsce droga po alarmie z zegarka prowadzi przez lekarza rodzinnego, skierowanie i centralną e-rejestrację do kardiologa, a zaczyna ją sam pacjent.
Zegarek na nadgarstku zapisuje EKG w 30 sekund i sam nazywa wynik: migotanie przedsionków. Na tym jego rola się kończy. Aplikacja radzi skonsultować się z lekarzem, ale informację dostaje wyłącznie właściciel zegarka i nikt nie odpowiada za to, co wydarzy się dalej.
Na tę lukę zwrócili uwagę kardiolodzy na konferencji Herztage 2026 Niemieckiego Towarzystwa Kardiologicznego (DGK). Serwis Heise opisał tę dyskusję 27 września w serii Missing Link. Prof. Raphael Twerenbold z kliniki uniwersyteckiej Hamburg-Eppendorf mówił, że opaski i zegarki wykrywają coraz więcej migotań przedsionków, ale większa czujność nie przekłada się, jak dotąd, na mniejszą liczbę udarów.
Więcej wykrytych arytmii nie oznacza mniej udarów
Migotanie przedsionków to nieregularna praca górnej części serca. Sprzyja powstawaniu skrzepów i podnosi ryzyko udaru, dlatego od lat trwają próby szukania go u ludzi bez objawów. W Danii sprawdzono go w badaniu losowym. W badaniu LOOP, opisanym w „The Lancet” w 2021 roku, 6004 osoby w wieku od 70 do 90 lat z czynnikami ryzyka udaru trafiły losowo do dwóch grup: z wszczepionym pod skórę rejestratorem EKG albo do zwykłej opieki.
Badanie LOOP, Dania, 6004 osoby, mediana obserwacji 64,5 miesiąca
31,8% wobec 12,2%
osób z wykrytym migotaniem przedsionków: z rejestratorem i przy zwykłej opiece
4,5% wobec 5,6%
osób z udarem albo zatorem w tych samych grupach; różnica nieistotna statystycznie
Autorzy wnioskują, że nie każde migotanie warto wyszukiwać i nie każde wykryte w badaniu przesiewowym wymaga leków przeciwzakrzepowych.
Rejestrator pod skórą to nie zegarek, ale zasada jest wspólna. Urządzenie znajduje więcej, a zysk dla pacjenta zależy od decyzji lekarza po wykryciu. Leki przeciwzakrzepowe mają swoją cenę: poważne krwawienia wystąpiły u 4,3 procent osób z rejestratorem i u 3,5 procent przy zwykłej opiece. Także ta różnica mieściła się w granicach przypadku.
O samych zegarkach najwięcej wiadomo z Apple Heart Study, prowadzonego przez Uniwersytet Stanforda i finansowanego przez Apple. Z ponad 400 tysięcy uczestników powiadomienie o nieregularnym tętnie dostało 0,52 procent. Po alarmie badanie zapewniało dalszy ciąg: wideokonsultację z lekarzem i plaster EKG noszony do tygodnia. Migotanie potwierdziło się u 34 procent monitorowanych osób. Poza badaniem, jak zauważa Heise, po ostrzeżeniu trzeba jeszcze samemu zdobyć termin u kardiologa.
Lekarz ma 48 godzin na odpowiedź, ale w programie dla chorych z niewydolnością serca
Heise podaje przykład rozwiązania z Niemiec. W telemonitoringu niewydolności serca, opisanym przez KBV (zrzeszenie lekarzy pracujących dla kas chorych), pomiary trafiają do centrum telemedycznego prowadzonego przez kardiologów. Gdy centrum wyśle ostrzeżenie, lekarz prowadzący ma najwyżej 48 godzin na potwierdzenie odbioru. Musi też poinformować centrum, co zrobił.
Z tej ścieżki korzystają wyłącznie chorzy z niewydolnością serca i frakcją wyrzutową poniżej 40 procent (serce wyrzuca mniej krwi, niż powinno), z wszczepionym urządzeniem albo po pobycie w szpitalu z powodu zaostrzenia choroby. Urządzenia muszą mieć znak CE jako wyroby medyczne. Program ma też dowody skuteczności. Według berlińskiej Charité analiza badania TIM-HF2 pokazała, że im dalej od kardiologa mieszkał chory, tym bardziej telemonitoring obniżał śmiertelność.
Właściciel zegarka do tego systemu nie należy. Prof. Gerhard Hindricks z Deutsches Herzzentrum der Charité, odpowiadając na krytykę swojego wystąpienia, mówił, że ścieżka opieki jest dziś przerwana. Dr Konstanze Betz z Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Cyfrowej (DGDM) ostrzegała przed ogólnodostępnymi produktami typu „wellness”. Przy nich nie wiadomo, czy spełniają standard medyczny albo standard dowodów naukowych.
Po alarmie z zegarka pacjent sam zdobywa skierowanie
Funkcje EKG w zegarkach działają w Polsce. Apple wymienia Polskę wśród krajów z aplikacją EKG, powiadomieniami o arytmii i powiadomieniami o nadciśnieniu. Samsung dostał w grudniu 2020 roku znak CE dla aplikacji Samsung Health Monitor i udostępnił ją w 28 krajach Europy, w tym w Polsce. Znak CE potwierdza zgodność z unijnymi wymaganiami. Nie dowodzi, że użytkownik będzie zdrowszy. Aplikacja EKG Apple nie jest przeznaczona dla osób poniżej 22. roku życia.
Dalsza droga wygląda tak. Aplikacja Zdrowie pozwala zapisać wynik EKG jako plik PDF dla lekarza. Lekarz rodzinny może na NFZ zlecić EKG spoczynkowe albo Holtera EKG na 24, 48 lub 72 godziny. Według serwisu pacjent.gov.pl decyduje jednak na podstawie wskazań medycznych, nie na żądanie pacjenta. Do kardiologa na NFZ potrzebne jest skierowanie, a od 1 lipca 2026 roku NFZ płaci za pierwszą wizytę tylko wtedy, gdy umówiono ją przez centralną e-rejestrację.
Żaden z tych etapów nie zaczyna się sam. W niemieckim programie ostrzeżenie idzie od lekarza do lekarza i ma termin. Przy zegarku, w Polsce tak samo jak w Niemczech, ostrzeżenie dostaje tylko jego właściciel. To on decyduje, czy w ogóle pójdzie do przychodni.
Algorytm zacznie wybierać, co zobaczy lekarz
Prof. David Duncker, kardiolog specjalizujący się w zaburzeniach rytmu, przewiduje, że pełnych opisów EKG nie będzie pisał ani człowiek, ani sztuczna inteligencja. Lekarz dostanie powiadomienie dopiero wtedy, gdy algorytm coś znajdzie. Wtedy, jak relacjonuje Heise, to wybrany system może decydować, które zapisy lekarz w ogóle zobaczy. Otwarte pozostaje, kto wybiera algorytm i kto sprawdza jego wyniki i błędy. Duncker ostrzegał kolegów: „Nie wolno nam się godzić na to, że coś zostanie przeoczone”.
Zegarek robi swoją część w pół minuty. Reszta zależy od tego, czy jego właściciel pójdzie z wydrukiem do przychodni, i od tego, ile poczeka na kardiologa.
Czytaj też
Filozofowie z Bristolu chcą wiedzieć o medycznej AI tyle, ile wiadomo o leku. Unijne prawo zada te pytania dopiero w sierpniu 2028
Ministerstwo Zdrowia jeszcze w tym roku udostępni najwyżej 400 podmiotom prowadzącym szpitale pięć narzędzi AI do odczytu zdjęć. Ustawa każe zbierać dane o ich skuteczności, ale nie mówi, czy wyniki będą jawne.
Źródła
- Heise, „Missing Link: Vom Herzbefund zur Behandlung – was Algorithmen nicht leisten”, 27.09.2026 (po niemiecku)
- The Lancet, Svendsen i in., „Implantable loop recorder detection of atrial fibrillation to prevent stroke (The LOOP Study)”, 23.10.2021 (źródło pierwotne)
- Stanford Medicine, „Through Apple Heart Study, Stanford Medicine researchers show wearable technology can help detect atrial fibrillation”, 13.11.2019 (źródło pierwotne)
- KBV, „Telemonitoring Herzinsuffizienz”, odczyt 28.09.2026 (źródło pierwotne, po niemiecku)
- Charité DHZC, „Telemedizin gleicht Versorgungsnachteil aus”, 19.05.2025, analiza badania TIM-HF2 (po niemiecku)
- Apple, „Dostępność funkcji watchOS”, odczyt 28.09.2026 (źródło pierwotne)
- Apple, „Wykonywanie EKG za pomocą aplikacji EKG na zegarku Apple Watch”, odczyt 28.09.2026 (źródło pierwotne)
- Samsung Newsroom, „Samsung Expands Vital Blood Pressure and Electrocardiogram Tracking to Galaxy Watch3 and Galaxy Watch Active2 in 31 More Countries”, 23.10.2021 (źródło pierwotne)
- pacjent.gov.pl, „Jakie badania może zlecić lekarz POZ”, odczyt 28.09.2026 (źródło pierwotne)
- pacjent.gov.pl, „Centralna e-rejestracja już obowiązuje”, odczyt 28.09.2026 (źródło pierwotne)
- NFZ, „Centralna e-rejestracja (CeR) 2026: Ważne terminy i obowiązki dla placówek medycznych”, 12.06.2026 (źródło pierwotne)
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.