Znak ClaudeTechnologia·29 września 2026·5 min

Claude wyznaczył trasę łazika. Ostatnie słowo mieli kierowcy z NASA

Laboratorium NASA pisze o przejazdach „bez udziału ludzkich planistów tras”, a Anthropic opisuje odcinek podzielony przez kierowców po swojemu przed wysłaniem. W majowej próbie na orbicie model też liczył pod okiem ludzi, na zdjęciach wysłanych z Ziemi.

Dłonie na klawiaturze laptopa, widok z góry
Zdjęcie ilustracyjne

Na skróty

  • 8 i 10 grudnia 2025 łazik Perseverance przejechał 210 i 246 metrów po trasie z punktami kontrolnymi wyznaczonymi przez model Claude firmy Anthropic.
  • Przed wysłaniem plan przeszedł symulację z ponad 500 tysiącami zmiennych i przegląd kierowców łazika. Kierowcy dokładniej podzielili odcinek między zmarszczkami piasku.
  • Komunikat laboratorium NASA mówi o trasie bez udziału ludzkich planistów, a pismo inżynierskie IEEE Spectrum najpierw o jeździe bez ludzkiej kontroli, później o ludziach poprawiających trasę.
  • W maju skompresowany z 1,2 GB do 73 MB model Prithvi od NASA i IBM liczył na stacji kosmicznej, ale na zdjęciach wysłanych z Ziemi, bo aparat był zepsuty.
  • Na satelicie Kanyini próba na orbicie się nie odbyła, a na stacji model przegrzewał komputer, dopóki badacze nie ograniczyli liczby rdzeni.
  • Inżynierowie szacują, że planowanie tras skróci się o połowę; pomiaru w opublikowanych materiałach nie ma.

Łazik Perseverance przejechał w grudniu 2025 roku 456 metrów po Marsie trasą wyznaczoną przez model Claude, a przed wysłaniem sprawdzili ją i poprawili ludzie. Laboratorium NASA, które prowadzi misję łazika (Jet Propulsion Laboratory, w skrócie JPL), napisało w komunikacie z 30 stycznia, że trasa powstała „bez udziału ludzkich planistów tras”. Strona Anthropic o tych samych przejazdach opisuje odcinek przerobiony przez kierowców łazika.

Przebieg da się odtworzyć z dwóch dokumentów: komunikatu JPL i opisu na stronie Anthropic, producenta Claude’a. Drugi eksperyment pochodzi z maja. Skompresowana wersja modelu Prithvi od NASA i IBM trafiła wtedy na Międzynarodową Stację Kosmiczną, a komunikat NASA z 7 maja można zestawić z pracą naukową autorów próby. Różnice dotyczą jednego: ile zrobiła maszyna.

Model rysował trasę, ludzie decydowali o wysyłce

Sygnał z Ziemi leci do łazika około 20 minut, więc sterowanie na bieżąco odpada. Od 28 lat, w kolejnych misjach, trasę układają ludzie nazywani kierowcami. Na zdjęciach z orbity i mapach nachylenia terenu zaznaczają punkty kontrolne, zwykle nie dalej niż 100 metrów od siebie, i wysyłają plan przez sieć anten NASA. Łazik jedzie potem sam. Między punktami omija przeszkody własnym systemem nawigacji.

W grudniu tę część pracy dostał Claude. Inżynierowie uruchomili go w Claude Code, programie Anthropic do pisania kodu, i przekazali mu dane oraz doświadczenie z lat prowadzenia łazika. Model obejrzał zdjęcia z kamery HiRISE na sondzie Mars Reconnaissance Orbiter, rozpoznał skały, głazy i zmarszczki piasku, po czym napisał polecenia w Rover Markup Language, języku rozkazów opracowanym pierwotnie dla łazików Spirit i Opportunity. Trasę składał z odcinków po 10 metrów. Potem sam ją poprawiał.

Przed wysłaniem plan przeszedł dwie kontrole. Pierwsza to symulacja na cyfrowym bliźniaku łazika, czyli jego wirtualnej kopii: JPL podaje ponad 500 tysięcy sprawdzonych zmiennych, ponad tysiąc na każdy przejechany potem metr. Druga to przegląd kierowców. Według Anthropic wystarczyły drobne zmiany. Kierowcy widzieli na zdjęciach z kamer łazika zmarszczki piasku po obu stronach wąskiego przejścia. Claude tych zdjęć nie dostał, więc ludzie podzielili ten odcinek dokładniej.

„Zmierzamy do dnia, w którym generatywna AI i inne inteligentne narzędzia pomogą naszym łazikom pokonywać trasy liczone w kilometrach przy mniejszym obciążeniu operatorów.”
- Vandi Verma, specjalistka od robotyki kosmicznej w JPL, członkini zespołu inżynierów łazika, komunikat JPL, 30.01.2026

Trzy opisy tej samej jazdy

Podtytuł komunikatu JPL mówi o trasie wyznaczonej bez ludzkich planistów. IEEE Spectrum, pismo stowarzyszenia inżynierów IEEE, napisało 15 lutego, że łazik przejechał 456 metrów „bez ludzkiej kontroli”. Ten sam serwis 28 września opisał już planistów sprawdzających i poprawiających trasę przed wysłaniem. Każde z tych zdań jest prawdziwe w wąskim sensie.

Ludzie nie rysowali pierwszej wersji trasy i nie sterowali łazikiem w czasie jazdy. Tak jednak wygląda każda jazda po Marsie, bo opóźnienie sygnału wyklucza sterowanie na bieżąco. Nowe było tylko rysowanie. Decyzja o wysłaniu i poprawki zostały przy ludziach, a między punktami łazik i tak prowadził się sam, jak przy każdej trasie od lat.

Na stacji kosmicznej model liczył na zdjęciach z Ziemi

Tekst IEEE z 28 września podaje drugi przykład: w maju NASA i IBM umieściły skompresowany model AI na stacji kosmicznej i na satelicie, żeby z orbity rozpoznawał powodzie i chmury. Model Prithvi zbudowały NASA i IBM i udostępniły go za darmo, z otwartym kodem. Na orbitę wysłała go grupa z Uniwersytetu w Adelajdzie, laboratorium Φ-lab Europejskiej Agencji Kosmicznej, firmy Thales Alenia Space i australijskiego centrum SmartSat. Tak podaje komunikat NASA z 7 maja.

Model Prithvi przed kompresją i po niej, dane z pracy naukowej autorów próby

1,2 GB

pełny model z 300 milionami parametrów, czyli liczb, z których składa się model

73 MB

wersja wysłana na orbitę, około szesnastu razy mniejsza

Według autorów pomniejszony model daje w pięciu sprawdzanych zadaniach wyniki porównywalne z pełnym.

Praca naukowa autorów, opublikowana 1 grudnia 2025 w serwisie arXiv, opisuje przebieg dokładniej niż komunikat. Na satelicie Kanyini próba na orbicie się nie odbyła. Awaria objęła połączenie z aparatem do zdjęć Ziemi, więc model uruchomiono na naziemnej kopii inżynierskiej tego sprzętu. Na stacji kosmicznej zepsuł się z kolei aparat. Badacze wysłali więc na pokład gotowy zestaw zdjęć, a model liczył na nich na polecenie z Ziemi.

Pierwsze uruchomienia przegrzewały komputer na stacji i kończyły się automatycznym wyłączeniem. W laboratorium tego nie było. Pomogło zmniejszenie liczby pracujących rdzeni procesora. Na zdjęciach z Kanyini wyniki wykrywania chmur spadły o 36 do 48 procent w zależności od miary. Badacze douczyli więc model na tych danych. Każdą z tych poprawek zrobili ludzie.

Ten sam podział pracy przy ofercie i umowie

Obie próby mają ten sam układ i da się go przenieść do biura. Maszyna robi pierwszą wersję z danych, które dostała. Automat wyłapuje błędy formalne. Ostatnie słowo należy do człowieka z informacją spoza danych modelu. Na Marsie było to zdjęcie z kamery łazika, w firmie bywa nim rozmowa z klientem albo znajomość jego historii.

  • Model dostaje materiał i doświadczenie firmy. Claude dostał od JPL dane z lat prowadzenia łazika, a trasę rysował dopiero potem.
  • Wynik ma postać, którą da się sprawdzić automatycznie. Polecenia dla łazika przeszły przez symulację, oferta może przejść przez arkusz z cennikiem i rabatami.
  • Człowiek zna coś, czego model nie widział, i ma prawo zmienić wynik przed wysłaniem.
  • Oszczędność czasu jest szacunkiem. Według Anthropic inżynierowie JPL spodziewają się planowania o połowę krótszego. Pomiaru w opublikowanych materiałach nie ma.

Czytaj też

Agent AI wykonywał po czterech tygodniach 28 czynności na jedno polecenie zamiast 11. Metodę w 85 procentach wybierał człowiek

Zespół z Szanghaju opisał 769 zadań z budowy własnego modelu: agenty zaproponowały prawie dwie trzecie metod, a same wybrały 9 procent. Firma licząca tokeny albo czynności agenta mierzy więc długość łańcucha pracy, a nie przejęte decyzje.

Źródła

  1. NASA JPL, „NASA’s Perseverance Rover Completes First AI-Planned Drive on Mars”, 30.01.2026 (źródło pierwotne)
  2. Anthropic, „Claude AI Powers NASA’s First AI-Planned Mars Rover Drive”, strona projektu, data publikacji niepodana (źródło pierwotne)
  3. NASA Science, „NASA’s Prithvi Becomes First AI Geospatial Foundation Model In Orbit”, 07.05.2026 (źródło pierwotne)
  4. Andrew Du i in., „First On-Orbit Demonstration of a Geospatial Foundation Model”, arXiv, 01.12.2025 (źródło pierwotne)
  5. IEEE Spectrum, Jackie Snow, „Generative AI Gives Spacecraft the Autonomy Engineers Once Feared”, 28.09.2026
  6. IEEE Spectrum, Evan Gough, „NASA Let AI Drive the Perseverance Rover”, 15.02.2026

Czy ten tekst Ci pomógł?

Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.