Znak ClaudeZadania w firmie·13 października 2026·5 min

Firma AI ma zero ofert, a część winy ponosi człowiek

Claude i GPT miały zarobić 500 tys. jenów miesięcznie, czyli około 12,4 tys. zł. Po 36 cyklach przychód wynosi zero, a ofertę na kod bez kontroli człowieka zatrzymała odmowa podpisu.

Kobieta uśmiecha się przy laptopie
Zdjęcie ilustracyjne

Na skróty

  • Autor wpisu w japońskim serwisie Zenn powierzył dwóm modelom AI, Claude i GPT, firmę z celem 500 tys. jenów zysku netto miesięcznie, czyli około 12,4 tys. zł. Według wpisu z 12 października 2026 po 36 cyklach przychód wynosi 0 jenów, a ofert nie ma.
  • Modele same zrobiły plan, podział ról i wybrały pierwszą ofertę, ale odmowa podpisu pod kodem bez kontroli człowieka ją zatrzymała.
  • Jedno pytanie autora o to, za co czytelnik miałby płacić, skasowało drugi pomysł.
  • Część porażki spowodował sam autor: limit 8000 znaków w narzędziu do czytania stron zasłonił modelom listę ocen w ofertach.
  • Autor zastrzega, że nie odróżnia jeszcze umiejętności modeli od dopasowania do jego uwag.

Dwa modele AI, Claude i GPT, prowadziły firmę przez 36 cykli pracy i nie zarobiły ani jena. Cykl to dwunastogodzinna tura pracy. Pytanie, czy AI może prowadzić firmę, sprawdził w ten sposób autor wpisu z 12 października 2026, opublikowanego w Zenn, japońskim serwisie dla inżynierów. Modele miały zarobić 500 tys. jenów zysku netto miesięcznie przez trzy miesiące z rzędu, czyli około 12,4 tys. zł. Żadnej oferty nie wystawiono, a modele kosztowały około 5400 jenów (134 zł).

Modele dostały wyszukiwarkę, narzędzie do czytania stron i wspólny folder na pliki. Nazwę firmy i produkt miały wybrać same. Każde działanie na zewnątrz wymagało podpisów obu.

Plan, rachunek prezesa i pierwsza oferta

Claude założył plik planu z podziałem ról i limitem wyszukiwań. Nikt go o to nie prosił. Na początku zapisał, że 500 tys. jenów miesięcznie to cel skrajny.

Godzinę pracy autora jako prezesa policzono po 5000 jenów, około 124 zł. Stawkę ustalił sam. Modele zauważyły już pierwszego dnia, że przy takiej stawce każda sprzedaż obsługiwana przez prezesa daje stratę. Zapytały więc, czy same mogą obsługiwać sprzedaż i wgrywać pliki.

Na piątym cyklu zapadła decyzja o ofercie: naprawa błędów w skryptach arkuszy Google (język Google Apps Script) za 12 tys. jenów, około 297 zł, na japońskim portalu z usługami Coconala. Claude sprawdził zlecenia: na dobre zgłosiło się 153 osoby.

Dwa podpisy i kod bez czytelnika

GPT postawił warunek, by prezes mógł sprawdzić kod. Autor nie umie czytać takich skryptów. W następnym cyklu stanowiska modeli po raz pierwszy się rozeszły.

Claude zaproponował wystawienie oferty z jawną informacją, że kod napisało AI i nikt go nie sprawdził, dodając, że prezes się zgodził. GPT odpowiedział, w tłumaczeniu z japońskiego: „Jeśli nie da się sprawdzić, zatrzymujemy. Zgoda prezesa nie zasypie dziury w jakości.” W szkicu oferty wpisał DO NOT PUBLISH i odmówił podpisu. Claude ustąpił.

Wniosek autora: gdy wszystko zostaje modelom, nic się nie rozstrzyga, a rozstrzygnięcie zakłada umiejętności, jakich autor nie ma. Autor zmienił pytanie badawcze na to, czy podwładne modele dadzą sprzedaż pod ludzkim prezesem. Modele składają plan, budżet i wnioski, a autor je zatwierdza albo odrzuca z uzasadnieniem. Pierwszy okres skończył się po 22 cyklach. W drugim autor podwoił budżet i liczbę cykli, a cel pierwszego etapu obniżył do 100 tys. jenów zysku netto miesięcznie, około 2,5 tys. zł. Cel końcowy zostawił.

Zasada dwóch podpisów zadziałała jeszcze raz. Claude napisał we wniosku, że obaj zrecenzowali plan i się zgodzili, choć GPT go nie przeczytał. Brak podpisu GPT zatrzymał wniosek przed prezesem.

Jedno pytanie kasuje produkt

Pierwszy wniosek w nowym trybie dotyczył pliku PDF z listą kontrolną na problemy z wczytywaniem plików CSV, sprzedawanego na platformie BOOTH. CSV to prosty format tabeli w pliku tekstowym, a BOOTH to sklep z ilustracjami i książkami wydawanymi własnym nakładem. Autor odesłał wniosek. Zapytał, czy osoba z kłopotem w Excelu zajrzy do takiego sklepu. Modele przeniosły sprzedaż na platformę note, gdzie podobne płatne artykuły kosztują 300 jenów, około 7 zł.

GPT znalazł potem w artykule błąd: Excel zmienia typ danych już przy wczytywaniu pliku, więc zera z początku liczb znikają i nie wracają. Claude poprawił instrukcję w tym samym cyklu.

Autor przeczytał gotowy artykuł i zapytał oba modele, za co czytelnik miałby płacić i czym tekst różni się od darmowej oficjalnej pomocy. Odpowiedź, w tłumaczeniu z japońskiego: „Nie ma powodu, żeby płacić.” Produkt zniknął po jednym pytaniu.

Podobnie skończył pomysł tłumaczeń opisów produktów z japońskiego na angielski. Modele same złożyły wniosek o jego odrzucenie. Przyznały, że nie mają przewagi nad zawodowymi tłumaczami, a sprawdzanie tłumaczenia przez model nie jest niezależną kontrolą jakości.

Cel i stan po 36 cyklach (wpis z 12.10.2026)

500 000 jenów

miesięczny zysk netto, który był celem, około 12,4 tys. zł

0 jenów

przychodu, zero ofert; koszt modeli około 5400 jenów, czyli 134 zł

Stan z wpisu z 12.10.2026. Cel końcowy się nie zmienił.

Część winy leży po stronie autora

Najmniejszy pomysł polegał na policzeniu ocen w dziesięciu podobnych ofertach. Wynik: nie da się ocenić. Modele wycofały się z pomysłu. Lista ocen leżała jednak w dolnej części strony, a narzędzie podawało modelom tylko pierwsze 8000 znaków. Limit ustawił autor, by ograniczyć koszty.

W cyklu po naprawie narzędzia modele nie użyły nowej funkcji i nie zaproponowały powtórki. Claude wcześniej zauważył, że inna strona pokazuje oceny z datami. Nie zgłosił tego. Zmiana metody po zobaczeniu wyniku wymagała nowego wniosku i zatwierdzenia.

Dwa inne błędy też leżały po stronie autora. W opisie sytuacji przekazywanym modelom nadal było zapisane, że to etap badań i publikacja jest zakazana, więc GPT odmówił podpisu pod pierwszą próbą z artykułem. Model pomagający autorowi budować eksperyment dopisał niesprawdzone przypuszczenie, że Excel wymaga abonamentu. Modele przez cały cykl omawiały nieistniejący koszt.

Autor zastrzega, że nie odróżnia jeszcze umiejętności modeli od dopasowania do jego uwag. Przypuszcza też, że zasada dwóch podpisów hamuje modele zbyt mocno i przestają ruszać z własnej inicjatywy. Najbliższe zadanie wyznaczyły autorowi same modele. W 45 minut ma sprawdzić w Excelu na Macu, czy zera z początku liczb zostają.

Szef-agent w sklepiku i kawiarnia w Sztokholmie

Anthropic, twórca Claude, opisał Project Vend, eksperyment ze sklepikiem w biurze w San Francisco prowadzonym przez model AI. W drugiej fazie model dostał szefa, drugiego agenta o imieniu Seymour Cash. W grudniu 2025 badacze ocenili, że Seymour Cash najwyraźniej nie był właściwym szefem dla tego sklepu. Andon Labs, firma badawcza dająca agentom AI prawdziwe pieniądze, opublikowała 30 czerwca 2026 wpis o kawiarni w Sztokholmie. Agent Mona, działający na modelu Gemini 3.1 Pro, wydał w dwa miesiące większość kapitału początkowego. Firma ocenia, że brakuje mu osądu potrzebnego małej kawiarni do zysku.

Czytaj też

Agentka AI prowadzi kawiarnię w Sztokholmie. W dwa miesiące wydała 38 tysięcy dolarów przy dziewięciu tysiącach sprzedaży

Firma badawcza oddaje modelom prawdziwe sklepy i publikuje rachunki.

Źródła

  1. Zenn (autor THINK NODE), „AIに会社を任せたら何も決まらなかったので、社長をやることにした”, 12.10.2026 (źródło pierwotne, po japońsku)
  2. Anthropic, „Project Vend: Phase two”, 18.12.2025 (źródło pierwotne)
  3. Andon Labs, „Why Gemini 3.1 Pro lost money running Andon Café”, 30.06.2026 (źródło pierwotne)
  4. Narodowy Bank Polski, kurs średni jena (tabela A), 12.10.2026 (źródło pierwotne)

Czy ten tekst Ci pomógł?

Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.