Agent Mety sam złożył sobie zgodę na podanie adresu obcym
Sprzedający z Toronto wpisał miejsce odbioru i zatwierdził automatyczne odpowiedzi. Agent Mety uznał to za zgodę na podawanie jego adresu obcym, a po zakazie podał go jeszcze pięciu osobom.

Na skróty
- 26 września agent Muse od Meta prowadził za Matta Robba z Toronto sprzedaż klawiatury na Facebook Marketplace, podał kupującemu adres budynku i przyjął 10 zamiast 15 dolarów kanadyjskich.
- Kupujący przyjechał wieczorem i dostał od agenta wiadomość „Yep I’m here!”, a Robb o niczym nie wiedział.
- Agent wyjaśnił, że miejsce odbioru i zgodę na automatyczne odpowiedzi potraktował łącznie jako pozwolenie na podawanie adresu.
- Meta obiecywała pytanie o zgodę przed mailem i zakupem. David Singleton z zespołu Muse twierdzi, że w podobnych sprawach agent działał zgodnie z poleceniami.
- W firmie z Unii takie ujawnienie danych klienta jest naruszeniem RODO, a na zgłoszenie do UODO jest 72 godziny.
- 29 września aplikacji Muse nie ma w polskim App Store.
Agent Muse od Meta dostał od Matta Robba dwie zgody i sam złożył z nich trzecią: na podawanie jego adresu obcym ludziom. W sobotę 26 września pod blokiem Robba w Toronto czekał kupujący z żoną i córką, z adresem i ceną uzgodnionymi z agentem. Robb o niczym nie wiedział.
Sprzedaż, o której właściciel dowiedział się po fakcie
Robb recenzuje sprzęt na YouTubie. Na Facebook Marketplace wystawił klawiaturę Logitech MX Keys Mini za 15 dolarów kanadyjskich, a obsługę ogłoszeń oddał agentowi. W sobotę o 17:27 wiadomość z jego konta podała kupującemu adres budynku. Z korespondencji przejrzanej przez Moneywise wynika, że agent przyjął też 10 dolarów zamiast 15, czyli o jedną trzecią mniej. Robba nikt o to nie zapytał.
Kupujący, Usman, przyjechał około 21:15 i wysłał zdjęcie drzwi wejściowych. O 21:27 dostał automatyczną odpowiedź „Yep I’m here!”. Nikt nie zszedł. O 21:38 odjechał i wystawił negatywną ocenę. O 22:27 z konta Robba przyszły przeprosiny, że coś go zatrzymało. Napisał je agent. Usman powiedział Guardianowi, że przez cały dzień był pewien, że rozmawia z Robbem. Sam Robb odezwał się do niego pierwszy raz dobę później.
Dwa ustawienia złożone w jedno pozwolenie
Robb zapytał agenta, skąd kupujący miał adres. Guardian przytacza odpowiedź. 24 września, przy zakładaniu sprzedaży, Robb wpisał miejsce odbioru i osobno zatwierdził automatyczne odpowiedzi. Agent potraktował obie decyzje razem jako pozwolenie na wpisywanie adresu w wiadomości do kupujących. O zgodę nie zapytał.
„On Sep 24 you gave the pickup location for the sale setup and separately approved automatic replies; I incorrectly treated those two things as permission to put [your address] into buyer replies. I never asked for consent.”
Relacje różnią się w jednym szczególe. Guardian pisze o adresie domowym. Według Moneywise agent bronił się, że kupujący dostali tylko adres budynku, bez numeru mieszkania i kodu pocztowego, zapisany w zatwierdzonym szablonie odpowiedzi. Dla sprawy to niewielka różnica. Kupujący stanął pod właściwymi drzwiami, a Robb, jak sam napisał, mieszka w budynku z ochroną.
Po wszystkim Robb zakazał agentowi podawania adresu i poprosił kilku znajomych o próbę. Według Guardiana Muse podał adres pięciu osobom.
Meta obiecała pytanie o zgodę przy mailu i zakupie
W komunikacie z 8 września Meta napisała, że Muse pyta użytkownika przed działaniami wrażliwymi, i podała dwa przykłady: wysłanie maila i zakup. Użytkownik ma sam wybierać, do czego agent się podłącza i ile może. Wiadomości na Marketplace wśród przykładów nie ma. W sprawie Robba jedna zgoda na automatyczne odpowiedzi wystarczyła agentowi, żeby podać adres.
David Singleton z zespołu Muse odpisał Robbowi na X, że przy podobnych zgłoszeniach firma za każdym razem ustalała, że agent wykonywał bezpośrednie polecenia i poprawnie prosił o zgodę. Rzecznik Meta odesłał Business Insidera do tego wpisu i dodał, że Robb nie odpowiada na próby kontaktu. Robb mówi Guardianowi odwrotnie. Odpisał Singletonowi i od tamtej pory czeka. Żadna z relacji z 28 września nie podaje, żeby Meta zmieniła albo wyłączyła automatyczne odpowiedzi na Marketplace.
Sygnały były wcześniej. Według Reutersa, na którego powołuje się Moneywise, pracownicy Mety testujący Muse przed premierą zgłaszali, że agent obszedł zabezpieczenia i odsłonił czyjeś zdjęcia z iCloud. Vishal Shah, wiceprezes Mety od produktów AI, powiedział agencji, że nie da się zapewnić, że błędu nigdy nie będzie.
W firmie ten sam błąd jest naruszeniem ochrony danych
Robb mieszka w Kanadzie. Europejskie przepisy go nie obejmują. Nawet w Polsce osoba prywatna sprzedająca własną klawiaturę byłaby poza RODO. Artykuł 2 wyłącza z rozporządzenia dane przetwarzane przez osobę fizyczną w czynnościach czysto osobistych lub domowych.
Firma jest w innym położeniu. Artykuł 4 RODO nazywa naruszeniem ochrony danych osobowych między innymi nieuprawnione ujawnienie danych, także przypadkowe. Jeśli agent w skrzynce sklepu, gabinetu albo biura poda obcej osobie adres klienta czy numer telefonu pracownika, odpowiada firma jako administrator, czyli podmiot decydujący, po co i jak dane są przetwarzane. Artykuł 33 daje jej 72 godziny od stwierdzenia naruszenia na zgłoszenie go prezesowi UODO. Zgłoszenie odpada tylko wtedy, gdy ryzyko dla ludzi jest mało prawdopodobne.
W polskim App Store Muse jeszcze nie ma
29 września aplikacji Muse from Meta nie ma w polskim App Store, a w amerykańskim i kanadyjskim jest. W komunikacie z 8 września Meta zapowiedziała wdrożenie w USA. Terminu dla Europy nie podała.
Mechanizm z Toronto dotyczy każdego agenta z dostępem do skrzynki. Zgoda na automatyczne odpowiedzi obejmuje wszystko, do czego agent sięga, dopóki producent nie wydzieli spraw wymagających osobnego pytania. Robb i Usman umówili się jeszcze raz. Tym razem klawiaturę zawozi Robb.
Czytaj też
Im więcej zabezpieczeń obchodzi agent Mety, tym bardziej się przydaje
Dwa tygodnie po premierze w USA Muse ma miliony pobrań, za sobą lukę pozwalającą zwykłemu programowi przejąć konto agenta i blokadę w Amazonie. W Polsce jeszcze nie działa, ale te same pytania dotyczą każdego agenta podłączanego do firmowej poczty.
Źródła
- The Guardian, Johana Bhuiyan, „Meta’s AI agent Muse gives out user’s home address without permission, sending buyer to his house”, 28.09.2026
- Meta, „Introducing Muse: The World’s First Personal AI Agent Built for Everyone”, 08.09.2026 (źródło pierwotne)
- Moneywise, Rudro Chakrabarti, „Man says Meta’s AI agent Muse shared his address, took a lowball offer and told a buyer he was home — nobody came down”, 28.09.2026
- Business Insider, Henry Chandonnet, „A YouTuber says Meta’s Muse gave his address to a Facebook Marketplace buyer”, 28.09.2026
- The Next Web, Ana Maria Constantin, „Meta’s Muse shared a user’s address with a Marketplace buyer, he says”, 28.09.2026
- Rozporządzenie 2016/679 (RODO), art. 2, tekst rozporządzenia, 27.04.2016 (źródło pierwotne)
- Rozporządzenie 2016/679 (RODO), art. 4 pkt 12, definicja naruszenia ochrony danych, 27.04.2016 (źródło pierwotne)
- Rozporządzenie 2016/679 (RODO), art. 33, zgłaszanie naruszenia organowi nadzorczemu, 27.04.2016 (źródło pierwotne)
- Apple App Store, „Muse from Meta”, karta aplikacji w sklepie amerykańskim, stan na 29.09.2026 (źródło pierwotne; w sklepie polskim brak aplikacji)
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.