Polska nadrabia dystans do Unii w używaniu AI trzy razy wolniej, niż Unia ucieka. Litwa w rok przeskoczyła średnią
Eurostat ma już dane za 2025 rok i wynika z nich coś innego niż rok temu. Nie chodzi o to, że jesteśmy na końcu stawki, tylko o to, że odległość do czołówki w ciągu roku się zwiększyła.
Na skróty
- W 2025 roku sztucznej inteligencji używało 8,36 procent polskich przedsiębiorstw. Średnia unijna: 19,95 procent.
- Rok wcześniej było to 5,90 procent u nas i 13,48 w Unii. Czyli poprawiliśmy się o 2,46 punktu, a Unia o 6,47.
- Dystans do średniej urósł z 7,6 punktu do 11,6 punktu w ciągu jednego roku.
- Litwa startowała z poziomu zbliżonego do naszego (8,76 procent) i skoczyła do 21,30 - czyli powyżej średniej unijnej.
- Dwadzieścia sześć z dwudziestu siedmiu państw Unii zanotowało wzrost. Niżej od Polski jest tylko Rumunia.
Zdanie „polskie firmy są na końcu Europy pod względem AI" powtarza się od dwóch lat i przez to spowszedniało. Eurostat opublikował dane za 2025 rok i mówią one coś innego niż samo miejsce w tabeli. Nie chodzi o to, że stoimy nisko. Chodzi o to, że w ciągu jednego roku odległość do reszty urosła.
Liczby pochodzą z opracowania Eurostatu, którego dane wyciągnięto w grudniu 2025. Pochodzą z tabeli źródłowej tej strony, nie z cudzego omówienia, bo przy tym temacie omówienia zwykle mieszają lata.
Rok, w którym poprawiliśmy się trzy razy wolniej
Odsetek przedsiębiorstw używających AI
+2,46 pkt
Polska: z 5,90 na 8,36 procent
+6,47 pkt
Unia Europejska: z 13,48 na 19,95 procent
Dystans do średniej unijnej urósł przez rok z 7,58 punktu procentowego do 11,59.
To jest różnica między „jesteśmy w tyle" a „zostajemy w tyle". Pierwsze zdanie opisuje stan i da się z nim żyć. Drugie opisuje kierunek i z nim żyć się nie da, bo każdy kolejny rok liczony w tym samym tempie powiększa dystans.
Litwa, czyli dowód, że to nie jest kwestia wielkości kraju
Najciekawsza liczba w całym zestawieniu nie dotyczy Polski. W 2024 roku Litwa miała 8,76 procent - poziom, na którym my jesteśmy dziś. W 2025 skoczyła na 21,30 procent, czyli powyżej średniej unijnej. To wzrost o 12,54 punktu w rok.
- Dania: z 27,58 na 42,03 procent (+14,45) - najwyższy wynik w Unii
- Litwa: z 8,76 na 21,30 (+12,54)
- Słowacja: z 10,78 na 18,00 (+7,22)
- Czechy: z 11,26 na 17,60 (+6,34)
- Polska: z 5,90 na 8,36 (+2,46)
- Rumunia: z 3,07 na 5,21 (+2,14) - jedyny kraj niżej od nas
Litwa nie jest bogatsza od Polski ani większa. Ma za to jedną cechę, która w tej tabeli wraca: kraje, które skoczyły najmocniej, to w większości te, w których administracja publiczna i duzi pracodawcy wdrożyli narzędzia u siebie, a nie te, w których było najwięcej konferencji o transformacji.
Uczciwie: z samej tabeli Eurostatu nie da się wykazać przyczyny. Widać w niej wynik, nie powód. Kto twierdzi, że zna powód litewskiego skoku, powinien pokazać osobne źródło. Takiego źródła w tym zestawieniu nie ma.
Ta liczba nie jest jedyną liczbą
Eurostat pyta o firmy zatrudniające co najmniej dziesięć osób, więc mikroprzedsiębiorstwa - czyli większość polskiego rynku - są poza tym badaniem. Inne instytucje mierzą inaczej i dostają wyniki od ośmiu do czterdziestu dwóch procent. Jest o tym osobny tekst, bo to odrębna pułapka.
Czytaj też
Od 5,9% do 42%. Sześć instytucji podaje sześć różnych liczb o AI w polskich firmach
Bank Światowy mówi 8%, NBP mówi 42%, GUS mówi 5,9%. Wszystkie te liczby są prawdziwe.
Źródła
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.