Ile kosztuje papierologia. Rachunek na własnych liczbach
Nie „AI zwiększa produktywność o 40%". Konkretny rachunek, który zrobisz na własnych danych w pięć minut i sam zobaczysz, czy warto.
Jeśli uważasz, że w Twojej pracy AI się nie przyda, bo pracujesz rękami - masz rację co do samej pracy. Ale rzadko kiedy praca to tylko praca. Policzmy, ile zajmuje wszystko wokół niej.
Nie ma tu żadnej gotowej statystyki, bo statystyki z raportów dotyczą kogoś innego. Zamiast tego jest rachunek, który wypełnisz swoimi liczbami. Zajmie pięć minut i da odpowiedź dla Ciebie, a nie dla średniej firmy z badania.
Ile jest warta godzina pracy?
Weź kwotę, którą bierzesz za godzinę roboty u klienta. Jeśli rozliczasz się od zlecenia, podziel typowe zlecenie przez liczbę godzin, które na nim spędzasz. Załóżmy dla przykładu, że wychodzi sto złotych, ale wstaw własną liczbę, bo cały sens tego rachunku polega na tym, że jest Twój.
Ile godzin w tygodniu idzie na to, za co nikt nie płaci?
Przez najbliższy tydzień zapisuj w telefonie czas przy tych czynnościach. Nie szacuj z pamięci, bo pamięć zaniża - te rzeczy dzieją się w kawałkach po dziesięć minut i dlatego są niewidoczne.
- Odpisywanie na wiadomości i pytania o wycenę
- Przygotowanie oferty albo kosztorysu
- Przepisywanie danych z faktur i paragonów
- Pisma, wnioski, reklamacje, korespondencja z urzędem
- Opisy usług, wpisy na profil firmowy, aktualizacja cennika
- Ustalanie terminów i przypominanie o nich
Ile wychodzi „przeciętnie", nie powie tu nikt: badania mierzącego to u polskich mikrofirm nie ma, a liczba z amerykańskiego raportu o korporacjach opisywałaby kogoś innego. Ten tekst dlatego nie ma w sobie ani jednej cudzej liczby. Ma mieć Twoje.
Jak to przeliczyć na pieniądze?
Pomnóż godziny papierologii przez wartość swojej godziny, potem przez cztery tygodnie. Przy stu złotych za godzinę i sześciu godzinach tygodniowo wychodzi dwa tysiące czterysta złotych miesięcznie zamrożone w robocie, za którą nikt nie płaci. Sto złotych i sześć godzin to liczby z przykładu, nie z badania - podstaw swoje, bo tylko wtedy wynik cokolwiek znaczy.
Teraz zastrzeżenie, bez którego ten rachunek byłby ściemą. AI nie skasuje tych godzin do zera, a o ile je skróci - tego nie powie Ci uczciwie nikt, bo każda taka liczba jest albo zgadywaniem, albo przepisaniem badania o innej branży. Skraca się to, co jest powtarzalne i tekstowe. Rozmowa z klientem, który się rozmyślił, potrwa tyle samo.
Co wziąć na pierwszy ogień?
Nie to, co najtrudniejsze, tylko to, co robisz najczęściej. Jeśli pięć razy w tygodniu piszesz podobną wycenę, zacznij od wyceny. Jedna czynność, powtarzana, opanowana do końca - to daje więcej niż pobieżne poznanie dziesięciu zastosowań.
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.