PoradnikDzieci i szkoła·12 września 2026·13 min

Dziecko dostało jedynkę za rzekome AI. Dwa dni na odwołanie, ale tylko przy ocenie rocznej

W polskim prawie oświatowym nie ma ani jednego przepisu o sztucznej inteligencji. Są za to cztery przepisy o ocenianiu, które dają rodzicowi konkretne prawa — i jeden termin, po którym droga się zamyka.

Na skróty

  • Od jedynki za jedno wypracowanie nie ma odwołania ustawowego. Działa się przez statut i przez skargę.
  • Od oceny rocznej jest procedura, ale termin to dwa dni robocze od zakończenia zajęć. Po nich droga się zamyka.
  • Nauczyciel ma obowiązek uzasadnić ocenę, a szkoła udostępnić pracę i całą dokumentację oceniania.
  • Instytut podległy ministerstwu pisze nauczycielom wprost, żeby nie wyciągali wniosków z wykrywaczy AI.
  • Czterdzieści trzy procent rodziców uważa, że ich dziecko w ogóle nie korzysta z AI. Czterdzieści procent nastolatków odrabia nią prace domowe.

Przeszukaliśmy aktualne teksty ustawy o systemie oświaty, Prawa oświatowego i rozporządzenia o ocenianiu. Wyrażenie „sztuczna inteligencja" nie pada w nich ani razu w kontekście oceniania, samodzielności prac czy nieuczciwości. Cała sprawa rozgrywa się na przepisach ogólnych i na statucie szkoły — i właśnie dlatego rodzic, który te przepisy zna, jest w znacznie lepszej pozycji niż ten, który spiera się o to, czy program się pomylił.

Bo o to, czy program się pomylił, spierać się nie trzeba. Wystarczy pytać o procedurę.

Ocena bieżąca i ocena roczna to dwie różne sprawy

To jest miejsce, w którym rodzice najczęściej popełniają błąd, bo mieszają dwie zupełnie odrębne drogi.

  • Jedna jedynka z jednego wypracowania to ocena bieżąca. Nie ma tu procedury ustawowej. Działa się przez statut szkoły i przez skargę.
  • Ocena roczna ma twardą procedurę z terminami, zapisaną w artykule 44n ustawy o systemie oświaty. Ale podstawą odwołania jest wyłącznie naruszenie trybu, a nie to, że ocena jest zdaniem rodzica za niska.

Brzmi to zniechęcająco, dopóki nie zobaczy się, ile jest sposobów na naruszenie trybu. Poniżej są cztery przepisy, których szkoła musi dotrzymać, i każdy z nich bywa łamany przy takim oskarżeniu.

Każde z numerem artykułu, do wpisania w pismo

  • Ocena ma mierzyć wiedzę i umiejętności. Artykuł 44b ustęp 3 ustawy o systemie oświaty: ocenianie polega na rozpoznawaniu poziomu i postępów w opanowaniu wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań z podstawy programowej. Nie ma tam mowy o karaniu oceną za podejrzenie nieuczciwości. To jest najmocniejszy argument przy ocenie z przedmiotu.
  • Nauczyciel musi uzasadnić ocenę. Artykuł 44e ustęp 3: nauczyciel uzasadnia ustaloną ocenę w sposób określony w statucie. Ustęp 2 dodaje, że oceny są jawne dla ucznia i rodziców.
  • Szkoła musi pokazać pracę i dokumentację. Artykuł 44e ustęp 4: sprawdzone i ocenione prace pisemne udostępnia się uczniowi i rodzicom. Ustęp 5 punkt 4: na wniosek udostępnia się także dokumentację dotyczącą oceniania. To jest przepis, na podstawie którego żądasz wydruku z programu wykrywającego AI — i dowiadujesz się, czy ten wydruk w ogóle istnieje.
  • Sposób sprawdzania prac musi być zapowiedziany na początku roku. Artykuł 44b ustęp 8 punkt 2: nauczyciele informują uczniów i rodziców o sposobach sprawdzania osiągnięć edukacyjnych. Jeśli nikt we wrześniu nie zapowiedział, że prace będą przepuszczane przez program wykrywający AI, to jest naruszenie trybu, a nie drobiazg.

Do tego dochodzi piąta rzecz, która przesądza wiele sporów: zasady oceniania określa statut szkoły, nie nauczyciel z głowy. Artykuł 44b ustęp 10 mówi to wprost. Zasada, której nie ma w statucie, nie jest podstawą do obniżenia oceny. Tak samo kara — artykuł 98 ustęp 1 punkt 19 Prawa oświatowego wymaga, żeby statut zawierał rodzaje kar i tryb odwoływania się od nich.

Jedynka za jedno wypracowanie, krok po kroku

  1. Zażądaj uzasadnienia oceny na piśmie

    Podstawa: artykuł 44e ustęp 3. Zapytaj konkretnie: na podstawie czego stwierdzono użycie AI, jakiego narzędzia użyto, jaki był wynik, jaka zasada została naruszona i gdzie ta zasada jest zapisana. Termin sprawdź w statucie, ustawa go nie podaje.

  2. Zażądaj wglądu w pracę i w dokumentację oceniania

    Podstawa: artykuł 44e ustęp 4 oraz ustęp 5 punkt 4. Chodzi o to, żeby zobaczyć wydruk z narzędzia. Bardzo często okazuje się, że nie ma żadnego wydruku, tylko wrażenie nauczyciela.

  3. Przedstaw dowód procesu powstawania pracy

    To nie jest krok z przepisu, tylko z praktyki, i w opisanych sprawach działał najlepiej: historia zmian w dokumencie Google albo w Wordzie, brudnopisy, notatki, daty plików. Pokazuje, jak tekst rósł, a tego żaden wykrywacz nie podważy.

  4. Zaproponuj rozmowę sprawdzającą zamiast sporu

    Powołaj się na przewodnik Instytutu Badań Edukacyjnych, który nakazuje nauczycielowi przy sygnale z narzędzia zweryfikować go, zadając uczniowi kilka pytań o pracę. Dla dziecka, które pisało samo, to jest najkrótsza droga do zamknięcia sprawy.

  5. Skarga do dyrektora

    Podstawa: artykuł 98 ustęp 1 punkt 17 Prawa oświatowego — statut zawiera tryb składania skarg w przypadku naruszenia praw ucznia. Termin i forma są w statucie Twojej szkoły, nie ma tu normy ogólnokrajowej.

  6. Skarga do kuratora oświaty

    Podstawa: artykuł 55 ustęp 2 Prawa oświatowego wymienia jako przedmiot nadzoru przestrzeganie zasad oceniania (punkt 3), przestrzeganie statutu (punkt 4) i przestrzeganie praw ucznia (punkt 5). Uwaga: kurator nie zmieni oceny. Sprawdzi, czy szkoła dotrzymała procedur, i może nakazać usunięcie uchybień.

Jeśli obok oceny nałożono karę — naganę, zakaz udziału w wycieczce, wykreślenie z konkursu — sprawdź, czy ta kara jest w katalogu w statucie i czy statut podaje tryb odwołania. Kara spoza katalogu albo bez trybu odwoławczego jest wadliwa.

Warto też wiedzieć, czego szkoła zrobić nie może: skreślić z listy ucznia objętego obowiązkiem szkolnym. Artykuł 68 ustęp 3 Prawa oświatowego mówi to wprost. W szkole ponadpodstawowej skreślenie jest możliwe, ale tylko w przypadkach z statutu, decyzją dyrektora, na podstawie uchwały rady pedagogicznej i po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego — a od takiej decyzji służy odwołanie do kuratora.

Ocena roczna, i termin, o którym trzeba wiedzieć z góry

Odwołanie od rocznej oceny klasyfikacyjnej

2 dni robocze

na złożenie zastrzeżeń, licząc od zakończenia rocznych zajęć

0

ile ryzykujesz — komisja nie może ustalić oceny niższej

Artykuł 44n ustęp 3 ustawy o systemie oświaty (termin) i ustęp 5 (ocena ustalona przez komisję nie może być niższa od wcześniejszej i jest ostateczna).

Ten termin jest brutalnie krótki i dlatego trzeba go znać przed czerwcem, a nie w czerwcu. Zastrzeżenia składa się pisemnie do dyrektora i trzeba w nich wskazać naruszenie trybu — czyli któryś z czterech przepisów z sekcji drugiej: brak zapowiedzi sposobu sprawdzania we wrześniu, brak uzasadnienia oceny, zastosowanie zasady nieistniejącej w statucie, nieudostępnienie pracy.

Dalej dzieje się tak: dyrektor ocenia zastrzeżenie i jeśli uzna, że tryb został naruszony, powołuje komisję. To jest wąskie gardło całej procedury, bo jeśli uzna inaczej, komisji nie będzie i zostaje skarga do kuratora. Gdy komisja powstanie, przeprowadza sprawdzian wiadomości i umiejętności w terminie pięciu dni od zgłoszenia zastrzeżeń, w formie pisemnej i ustnej.

Dwie rzeczy warto wiedzieć o składzie komisji. Zasiada w niej nauczyciel prowadzący dane zajęcia — czyli ten, który wystawił sporną ocenę — ale przepis przewiduje, że może zostać zwolniony z udziału na własną prośbę albo w innych szczególnie uzasadnionych przypadkach. Rodzic może o to wnioskować. Z całości powstaje protokół, do którego masz wgląd.

I rzecz, która powinna przeważyć wahanie: ocena ustalona przez komisję nie może być niższa od wcześniejszej. Gorzej nie będzie.

Instytut ministerstwa odradza to, co robi nauczyciel

Najbliższe polskiemu oficjalnemu stanowisku, co istnieje, to przewodnik Instytutu Badań Edukacyjnych z listopada 2023 — instytutu podległego ministerstwu edukacji. Wśród przykładów niewłaściwego wykorzystania AI przez nauczycieli wymienia trzy rzeczy, które trafiają w sedno tego sporu.

  • Ocenianie zachowań oraz osiągnięć uczniów przy pomocy AI.
  • Wyciąganie opinii o oryginalności pracy ucznia na podstawie narzędzi AI. Instytut dodaje instrukcję: jeżeli weryfikujesz samodzielność pracy w ten sposób i dostajesz informację o dużym prawdopodobieństwie, zweryfikuj to, zadając uczniowi kilka pytań o pracę.
  • Wyciąganie wniosków o użyciu AI po stwierdzeniu w pracy takich samych błędów, jakie popełnia sztuczna inteligencja — bo takie wnioski bywają pochopne.

To nie jest prawo. To jest materiał instytutu, ale firmowany przez państwo i można się na niego powołać w piśmie.

Ministerstwo Edukacji Narodowej świadomie nie wydało zaleceń w tej sprawie. Pytane w sierpniu 2026 o duński pomysł dopytywania uczniów ustnie z prac domowych, odpowiedziało, że nie planuje osobnego pakietu zaleceń, i dodało, że rolą szkoły jest nauczyć uczniów, jak korzystać ze sztucznej inteligencji, kiedy jej nie ufać i kiedy poradzić sobie bez niej. Zamiast wytycznych prowadzi szkolenia dla jedenastu tysięcy nauczycieli, zaplanowane do czerwca 2027.

Biała księga Komitetu Informatyki Polskiej Akademii Nauk z maja 2025 idzie w tę samą stronę: odradza zakazy i rekomenduje nowe modele oceniania, oparte bardziej na weryfikacji procesu powstawania prac niż na ocenie samego efektu. Dokument jest opiniodawczy, nie wiążący.

Jedna informacja do odnotowania, bo media powtarzają nieaktualną wersję: ustawa o prawach i obowiązkach ucznia, uchwalona przez Sejm 29 maja 2026, została zawetowana 2 lipca 2026 i nie weszła w życie. Rzecznicy praw uczniowskich i ustawowy katalog kar nie obowiązują.

Dwa przypadki, w tym jeden przegrany

W Polsce nie znaleźliśmy ani jednego opisanego przypadku ucznia oskarżonego o użycie AI. Polskie media piszą o zjawisku, nie o sprawach. Poniższe są zagraniczne, ale pokazują dwie strony i warto znać obie.

Pierwszy: piętnastolatka z Karoliny Północnej dostała zero z pracy o pierwszym akcie „Romea i Julii", z komentarzem o dowodach użycia AI. Matka poprosiła nauczyciela, żeby porównał tekst z wcześniejszymi pracami córki i zajrzał w historię zmian dokumentu. Nauczyciel odmówił i odpowiedział, że przepuścił pracę przez trzy narzędzia, które dały 62, 75 i 87 procent. Rodzina podejrzewa, że uczennicę zdradziło bogate słownictwo. Po odwołaniu inna nauczycielka oceniła oryginalną pracę i stwierdziła, że AI nie było użyte. Ocenę zmieniono z zera na sto. Okręg szkolny przedstawił potem projekt polityki zakazującej nauczycielom używania wykrywaczy.

Drugi, dla równowagi: rodzice ucznia z Massachusetts pozwali szkołę po ocenie obniżonej za użycie AI, argumentując między innymi, że okręg nie miał wtedy żadnej polityki w tej sprawie. Sędzia federalny oddalił wniosek w listopadzie 2024. Uznał, że nic nie wskazuje, by nauczyciele działali pochopnie, i wskazał, że uczniowie nie użyli AI tylko do sformułowania tematów badawczych czy znalezienia źródeł, lecz skopiowali i wkleili wygenerowany tekst do swojego szkicu. Brak polityki nie uratował rodziny — sąd uznał, że uczniowie i tak wiedzieli, czym jest nieuczciwość akademicka.

Wniosek z zestawienia tych dwóch spraw jest praktyczny: procedura broni ucznia, który pisał sam. Nie broni tego, który nie pisał.

Rodzice nie wiedzą, a to jest najmocniejsza liczba w całym badaniu

Korzystanie nastolatków z AI, dwie perspektywy z tego samego badania

40%

nastolatków odrabia nią szkolne prace domowe

43%

rodziców uważa, że ich dziecko nie korzysta z niej wcale

Badanie „Nastolatki" NASK, raport z września 2025, dane zbierane od września do października 2024. Próba: 3655 uczniów klas 7–8 szkoły podstawowej oraz 1–2 szkoły ponadpodstawowej i 918 zestawów odpowiedzi rodziców, ze 160 szkół. Kolejne 30 procent rodziców nie ma pewności.

Z tego samego badania: 70 procent nastolatków miało kontakt z co najmniej jednym narzędziem AI, 48 procent używa go do nauki, a odsetek rośnie z wiekiem — od 40 procent w klasie siódmej do 55 procent w drugiej klasie szkoły średniej. To jedyne polskie badanie o skali tego zjawiska, jakie znaleźliśmy.

Warto przy tym wiedzieć, ile polskich szkół używa wykrywaczy AI: nie ma na ten temat żadnych danych. Nie ma też ani jednego stanowiska kuratorium ani ministerstwa o tym, czy wynik takiego narzędzia może być podstawą oceny.

Czytaj też

Wykrywacz napisał, że to AI. Jego własny producent pisze, że to nie jest dowód

Jeśli szukasz argumentów merytorycznych, a nie proceduralnych: tam są liczby o tym, jak często te narzędzia oskarżają niewinnych, i zdanie operatora polskiego systemu antyplagiatowego o tym, że wiarygodne wykrywanie jest praktycznie niemożliwe.

Źródła

  1. Ustawa o systemie oświaty, Dz.U. 2025 poz. 881 — art. 44b, 44e, 44n (źródło pierwotne)
  2. Prawo oświatowe, Dz.U. 2026 poz. 820 — art. 55, 68, 98, 99 (źródło pierwotne)
  3. Rozporządzenie o ocenianiu, Dz.U. 2023 poz. 2572 — § 17 o sprawdzianie komisyjnym
  4. Instytut Badań Edukacyjnych, „Do czego AI nie służy. Przewodnik", listopad 2023
  5. NASK, „Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania", wrzesień 2025 (źródło pierwotne)
  6. Komitet Informatyki PAN, biała księga o AI w polskiej szkole, 29.05.2025
  7. MEN, stanowisko o braku osobnych zaleceń w sprawie AI, sierpień 2026
  8. Prawo.pl, weto prezydenta wobec ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, 2.07.2026
  9. GovTech, sprawa uczennicy z Karoliny Północnej, 24.04.2026
  10. GovTech, zakaz wykrywaczy AI w projekcie polityki okręgu Wake County, 18.06.2026
  11. The 74, oddalenie wniosku rodziców w sprawie Harris v. Adams, 22.11.2024
  12. CourtListener, akta sprawy Harris v. Adams, sygn. 1:24-cv-12437 (źródło pierwotne)

Czy ten tekst Ci pomógł?

Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.