Artykuł autorskiPraca i zawód·14 września 2026·12 min

Programista COBOL-a wygrał hackathon w technologii, której nie znał. Badania mówią, że to najłatwiejszy przypadek z możliwych

Cała historia stoi na jednym tekście i jednym cytacie dyrektora. Ciekawsze jest to, co wokół niej: najczęściej cytowana praca przeciw AI została w lutym podważona przez własnych autorów.

Na skróty

  • Dyrektor informatyki australijskiego urzędu podatkowego opowiedział na konferencji, że programista COBOL-a wygrał wewnętrzny hackathon, pisząc w .NET z pomocą Copilota. Nigdy wcześniej nie napisał w tym ani linijki.
  • Historia ma jedno źródło i nie zawiera ani nazwiska, ani daty, ani liczby uczestników. Sam urząd nigdzie jej nie ogłosił.
  • Badania nad pomocą AI w programowaniu dają wyniki od 55,8 procent szybciej do 19 procent wolniej. To nie są sprzeczne wyniki, tylko trzy różne populacje.
  • Najczęściej cytowana praca o spowolnieniu została w lutym 2026 podważona przez ten sam zespół, który ją napisał.
  • Hackathon mierzy jeden dzień pisania od zera. Urząd podatkowy ma problem z pięcioma latami utrzymywania tego kodu.

Na konferencji w Australii dyrektor do spraw informatyki tamtejszego urzędu podatkowego opowiedział historię: wewnętrzny hackathon wygrał programista, który całe życie pisał w COBOL-u, a zadanie zrobił w technologii .NET, w której nie napisał wcześniej ani jednej linijki. Pomógł mu Copilot.

Historia jest dobra i prawdopodobnie prawdziwa. Zanim jednak zbudujemy na niej wniosek, warto zauważyć dwie rzeczy: co dokładnie w niej jest, i dlaczego akurat ten typ zadania jest dla narzędzi AI najkorzystniejszy z możliwych.

Co wiadomo, a czego nie

Cała historia pochodzi z jednego tekstu branżowego, relacjonującego wystąpienie z 14 września 2026. Nie ma w niej nazwiska programisty ani jego stażu, nie ma daty hackathonu, liczby uczestników, składu jury ani opisu, co konkretnie powstało. Nie wiadomo nawet, czy „wygrał" znaczy zwycięstwo ogółem, czy w kategorii. Sam urząd nigdzie tej historii nie ogłosił — nie ma komunikatu, wpisu ani wystąpienia.

Co da się potwierdzić niezależnie, pochodzi z raportu państwowego audytora z lutego 2025. Urząd miał wtedy czterdzieści trzy modele w produkcji, osiem zatwierdzonych publicznie dostępnych narzędzi generatywnych, a siedemdziesiąt cztery procent modeli nie miało ukończonej oceny etyki danych. Ocena całości: rozwiązania tylko częściowo skuteczne, siedem zaleceń, wszystkie przyjęte.

Czego potwierdzić nie umiemy, a co warto powiedzieć wprost. Czy GitHub Copilot jest wśród tych ośmiu zatwierdzonych narzędzi, wynika z odczytu przypisu w tabeli raportu — a serwer urzędu kontroli nie odpowiada, więc raport dostępny jest wyłącznie z kopii archiwalnej. Ta jedna linijka pozostaje niepotwierdzona u źródła.

Za to w rejestrze zamówień publicznych jest coś, co układa tę historię inaczej. Trzynastego sierpnia 2025 urząd ogłosił przetarg o numerze SPC-14400 na dostarczenie narzędzia AI wspomagającego programowanie, zamknięty 19 września 2025. W opisie stoi, że chodzi o wpięcie takiego asystenta w pracę programistów urzędu. Nie pada w nim nazwa żadnego produktu ani dostawcy, a rozstrzygnięcia nie znaleźliśmy. Według relacji branżowej przetarg dotyczył około ośmiuset programistów.

Innymi słowy: w sierpniu 2025 urząd dopiero szukał narzędzia dla swoich programistów, a rok później jego dyrektor opowiada o wygranym dzięki takiemu narzędziu hackathonie. Jedno drugiemu nie przeczy — asystent mógł być dostępny z innej puli albo przetarg mógł się rozstrzygnąć bez ogłoszenia. Warto tylko wiedzieć, że publiczne dokumenty tej historii nie potwierdzają, a jedynym jej źródłem pozostaje relacja z konferencji.

Warto też zauważyć, czego dyrektor nie obiecuje. Nie spodziewa się po udostępnieniu Copilota pracownikom ani wzrostu wydajności, ani zwrotu z inwestycji. Mówi wprost, że zależy mu na czym innym — żeby jak najwięcej ludzi miało AI w rękach i wyrobiło sobie nawyk. Dopuszczenie do procesów podstawowych urzędu to u niego osobna sprawa i tam generatywnej AI nie ma.

Dlaczego to najłatwiejszy przypadek z możliwych

Badania nad pomocą AI w programowaniu wyglądają na sprzeczne, dopóki nie zauważy się, kogo badały. Wtedy układają się w jedną, dość prostą regułę.

Ten sam rodzaj narzędzia, dwie różne populacje

55,8% szybciej

zadanie pisane od zera przez programistów spoza projektu (95 osób, losowy przydział)

19% wolniej

doświadczeni programiści pracujący nad własnym, znanym od lat kodem (16 osób, losowy przydział)

To nie są wyniki sprzeczne. W pierwszym badaniu ludzie pisali serwer od podstaw w nieznanym sobie kontekście. W drugim mieli po kilka lat pracy nad tym samym projektem liczącym ponad milion linii kodu.

Trzecie badanie, największe z nich, obejmowało 4867 programistów w trzech firmach, w normalnym toku pracy i z losowym przydziałem dostępu do narzędzia. Liczba ukończonych zadań wzrosła o dwadzieścia sześć procent, ale nie po równo: wyraźny efekt wystąpił u osób niedawno zatrudnionych i na stanowiskach juniorskich, a u osób z długim stażem i na stanowiskach seniorskich nie wystąpił.

Reguła, która z tego wychodzi, brzmi więc tak: narzędzie pomaga najbardziej tam, gdzie człowiek wie najmniej. Zwycięzca hackathonu był dokładnie w tej sytuacji — rozumiał pojęcia podstawowe, ale nie znał konkretnej technologii ani nie miał w głowie żadnego zastanego kodu. To jest najlepszy możliwy przypadek dla AI i dlatego ta historia, choć prawdziwa, mówi mniej, niż się wydaje.

Praca, którą wszyscy cytują przeciw AI, została wycofana przez autorów

Wynik mówiący o dziewiętnastu procentach spowolnienia zrobił w 2025 roku karierę i do dziś krąży jako argument, że pomoc AI w programowaniu jest złudzeniem. Rzecz w tym, że w lutym 2026 ten sam zespół opublikował wpis, w którym zmienia projekt badania i uznaje własne dane za niewiarygodne.

Powód jest pouczający. W drugiej turze od trzydziestu do pięćdziesięciu procent uczestników przyznało w ankiecie, że przestali zgłaszać do badania te zadania, których nie chcieliby robić bez AI — czyli dokładnie te, przy których narzędzie pomaga najbardziej. Autorzy napisali wprost, że uważają za prawdopodobne, iż programiści są dziś przez narzędzia AI przyspieszani bardziej, niż wynikało z ich szacunków sprzed roku.

Kto cytuje dziś te dziewiętnaście procent bez tej poprawki, cytuje wynik, od którego odcięli się jego własni autorzy. Warto to wiedzieć niezależnie od tego, po której stronie sporu się stoi.

Co się dzieje z oczekiwaniami po czternastu tygodniach

Najbardziej otrzeźwiająca liczba w całym tym temacie nie pochodzi z pracy naukowej, tylko z oceny, którą australijskie ministerstwo skarbu zrobiło po własnej próbie asystenta u siebie. Dwustu osiemnastu pracowników, czternaście tygodni.

Ci sami ludzie, przed próbą i po niej

85%

spodziewało się przed startem, że asystent przyspieszy im pracę

49%

zgodziło się z tym po czternastu tygodniach używania go codziennie

Ta sama ocena nie zmierzyła oszczędności czasu. Zamiast tego policzyła próg opłacalności: pracownik średniego szczebla musiałby przesunąć około trzynastu minut tygodniowo na zadania bardziej wartościowe, żeby licencja się zwróciła.

To jest najuczciwsze podejście, jakie w tym temacie widzieliśmy. Zamiast ogłaszać oszczędność, której nie da się zmierzyć, urząd policzył, jak mało trzeba, żeby wydatek miał sens. Trzynaście minut tygodniowo to próg niski i to jest dobra wiadomość — ale jest to próg opłacalności, a nie zmierzony wynik, i mylenie tych dwóch rzeczy jest najczęstszym błędem w przedrukach.

Czego hackathon nie mierzy

Hackathon ocenia efekt po jednym dniu. Urząd podatkowy utrzymuje systemy od maszyn mainframe po Javę, więc jego prawdziwy problem zaczyna się piątego roku, a nie pierwszego dnia. Żadne z opisanych badań nie mierzy tego, co dzieje się z takim kodem przez lata.

Jest za to badanie, które mierzy coś innego i warte jest wzmianki: uczestnicy piszący z asystentem tworzyli kod istotnie mniej bezpieczny, a jednocześnie częściej byli przekonani, że napisali kod bezpieczny. Zastrzeżenie jest poważne — badano model o cztery lata starszy od opisywanego hackathonu, więc nie wolno tego przenosić wprost na dziś. Ale sam mechanizm, czyli rosnąca pewność siebie przy spadającej jakości, jest tym, na co przy takich historiach warto patrzeć.

Jak czytać takie historie następnym razem

  1. Sprawdź, czy zadanie było od zera, czy w zastanym kodzie

    To jedno rozróżnienie tłumaczy prawie całą rozbieżność między badaniami. Praca od zera w nieznanej technologii to najlepszy przypadek, praca w znanym sobie dużym projekcie to najgorszy.

  2. Sprawdź, czy ktoś mierzył, czy pytał

    Deklaracje programistów mylą się w obie strony. W jednym badaniu ludzie nie doceniali zysku, w innym czuli przyspieszenie, będąc spowolnieni. Opowieść uczestnika o tym, jak bardzo mu pomogło, jest danymi najsłabszego rodzaju.

  3. Sprawdź, kto badał

    Przy najkorzystniejszym z opisanych wyników autorzy pracowali w firmie, która sprzedaje badane narzędzie. To nie unieważnia wyniku, ale każe go czytać razem z pozostałymi.

  4. Zapytaj o utrzymanie, nie o powstanie

    Pytanie „ile czasu zajęło napisanie" jest łatwe i dlatego wszyscy je zadają. Pytanie „ile kosztowało utrzymanie tego przez rok" jest trudne i dlatego nie ma na nie jeszcze dobrych danych.

Czytaj też

Czternaście procent w zadaniu, dwa procent w tygodniu pracy, zero w wynikach firmy. To ta sama rzecz z czterech odległości

Ta sama pułapka w szerszej wersji: efekt widoczny w zadaniu, mniejszy w tygodniu pracy i zerowy w wynikach firmy.

Źródła

  1. The Register, relacja z wystąpienia dyrektora informatyki urzędu, 15.09.2026
  2. Australian National Audit Office, audyt zarządzania AI w urzędzie podatkowym, raport nr 26 2024–25 (źródło pierwotne)
  3. Ten sam raport w kopii archiwalnej — stamtąd go czytaliśmy, bo serwer urzędu nam nie odpowiadał
  4. Australian Centre for Evaluation, ocena własnej próby asystenta: 218 osób, 14 tygodni, luty 2025 (źródło pierwotne)
  5. Peng, Kalliamvakou, Cihon, Demirer — badanie z losowym przydziałem o Copilocie, 95 programistów, arXiv 2302.06590
  6. Cui i inni — trzy eksperymenty terenowe, 4867 programistów, Management Science 2025
  7. METR — badanie o spowolnieniu doświadczonych programistów, lipiec 2025, arXiv 2507.09089
  8. METR — wpis, w którym autorzy zmieniają projekt badania i podważają własny wynik, 24.02.2026
  9. Perry i inni (Stanford) — czy z asystentem pisze się mniej bezpieczny kod, arXiv 2211.03622
  10. The Mandarin, powołanie dyrektora informatyki urzędu, 18.02.2025
  11. AusTender, przetarg SPC-14400 urzędu podatkowego na narzędzie AI wspomagające programowanie, 13.08–19.09.2025 (sprawdzone przez nas)
  12. iTnews, relacja o tym przetargu i liczbie programistów, 15.08.2025

Czy ten tekst Ci pomógł?

Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.