Pracownik wkleił umowę klienta do AI. Co teraz, po kolei
Nie panikuj i nie udawaj, że się nie stało. Siedem kroków w kolejności, w jakiej trzeba je zrobić, i jedna granica, za którą potrzebujesz prawnika, a nie poradnika.
Na skróty
- Pierwszy ruch to nie kasowanie rozmowy, tylko zapisanie, co dokładnie wyszło. Usunięcie dowodu utrudnia ocenę.
- Liczą się trzy rzeczy: jakie dane, do którego narzędzia i na jakim koncie. Darmowe konto prywatne pracownika to inna sytuacja niż konto firmowe z umową powierzenia.
- Artykuł 33 RODO: 72 godziny liczą się od stwierdzenia naruszenia, nie od jego wystąpienia.
- Obowiązek zgłoszenia zależy od oceny ryzyka dla osoby, której dane dotyczą, a tę ocenę trzeba przeprowadzić i umieć uzasadnić.
- Zakaz używania AI w firmie nie działa, bo przenosi ludzi na konta prywatne, nad którymi nie ma żadnej kontroli.
Ktoś u Ciebie wkleił do ChatuGPT umowę z nazwiskiem klienta, jego adresem i kwotą. Albo listę pacjentów. Albo eksport z systemu. Dowiedziałeś się o tym przypadkiem, tydzień później.
Dwie najgorsze reakcje to panika i wzruszenie ramionami. Poniżej kolejność, w jakiej to się realnie ogarnia, i moment, w którym poradnik się kończy, a zaczyna prawnik.
Najpierw ustal, co dokładnie wyszło
Zanim cokolwiek zrobisz, potrzebujesz trzech odpowiedzi: jakie dane, do którego narzędzia i na jakim koncie. To nie jest formalność, od tych trzech rzeczy zależy wszystko, co dalej.
- Jakie dane: samo imię i nazwisko to co innego niż numer PESEL, dane o zdrowiu albo dane karty.
- Do którego narzędzia: część z nich domyślnie uczy się na rozmowach, część nie.
- Na jakim koncie: darmowe konto prywatne pracownika to zupełnie inna sytuacja niż firmowe konto z umową powierzenia.
- Kiedy: od tego liczy się termin, jeśli okaże się, że trzeba zgłaszać.
Siedem kroków po kolei
Nie każ nikomu kasować rozmowy
Brzmi odwrotnie do intuicji, ale usunięcie dowodu utrudnia ocenę, co właściwie wyszło. Najpierw zrób zrzut ekranu albo skopiuj treść do pliku.
Sprawdź ustawienia konta
W każdym z głównych narzędzi jest przełącznik odpowiadający za uczenie się na rozmowach. Sprawdź, czy był włączony w momencie wklejenia. To jest kluczowa różnica.
Wyłącz uczenie się i usuń rozmowę
Dopiero teraz, gdy masz już zapisane, co tam było. Część narzędzi pozwala też zażądać usunięcia danych z serwerów. Skorzystaj.
Zapisz zdarzenie u siebie
Data, kto, co, do czego, co zrobiliście. To jest wewnętrzny rejestr, który trzeba prowadzić niezależnie od tego, czy sprawa idzie dalej.
Oceń ryzyko dla osoby, której dane wyszły
Nie dla siebie, dla niej. Czy grozi jej kradzież tożsamości, strata finansowa, ujawnienie czegoś wrażliwego? Tu zwykle kończy się to, co ocenisz sam.
Ustal zasadę na przyszłość
Jedna zasada na kartce: co wolno wklejać, a czego nie. Bez tego to się powtórzy za miesiąc, tylko z gorszymi danymi.
Powiedz zespołowi, co się stało
Bez szukania winnego. Człowiek, który się przyznał, jest wart więcej niż człowiek, który następnym razem zatai.
Kiedy to trzeba zgłosić do urzędu
Ten jeden fragment wymaga precyzji, bo tutaj pomyłka realnie kosztuje. Przepis brzmi tak: administrator zgłasza naruszenie ochrony danych organowi nadzorczemu bez zbędnej zwłoki, najpóźniej w ciągu 72 godzin od jego stwierdzenia, chyba że jest mało prawdopodobne, by naruszenie skutkowało ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych. To art. 33 RODO.
Dwie rzeczy, które w tym zdaniu najczęściej się gubią. Po pierwsze, 72 godziny liczą się od stwierdzenia naruszenia, nie od jego wystąpienia, czyli od momentu, w którym ustaliłeś z wystarczającą pewnością, co się stało. Po drugie, obowiązek zgłoszenia zależy od oceny ryzyka dla osoby, której dane dotyczą. Jeśli ryzyko jest mało prawdopodobne, wystarczy wewnętrzna dokumentacja, ale to Ty musisz tę ocenę przeprowadzić i umieć ją uzasadnić.
Jak sprawić, żeby to się nie powtórzyło
Zakaz używania AI nie działa. Ludzie i tak używają, tylko na prywatnych kontach, gdzie nic nie kontrolujesz. Działa coś innego: jedna kartka z trzema zdaniami, powieszona tam, gdzie widać.
- Nazwiska, adresy, PESEL, numery kont i dane o zdrowiu nie idą do AI. Nigdy, w żadnym narzędziu.
- Jeśli musisz przetworzyć dokument z danymi: najpierw zamień nazwiska na „Klient A", kwoty zostaw, resztę usuń.
- Jeśli nie wiesz, czy wolno: pytasz przed, nie po.
Trzy zdania robią więcej niż szkolenie, bo szkolenie się zapomina, a kartka wisi.
Czytaj też
Co się dzieje z tekstem wklejonym do AI. Narzędzie po narzędziu
Które narzędzia domyślnie uczą się na Twoich rozmowach i jedna zasada, która wystarczy, żeby nie mieć problemu.
Źródła
Czy ten tekst Ci pomógł?
Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.