PoradnikBezpieczeństwo danych·13 września 2026·7 min

Sześć rzeczy, których nie wkleja się do czatu w pracy. Lista do powieszenia nad biurkiem

Nie dlatego, że narzędzie jest złe, tylko dlatego, że część danych ma w przepisach ostrzejszy reżim, a część po prostu nie należy do Ciebie.

Na skróty

  • Sześć kategorii, przy których stop jest bezwarunkowy: dane wrażliwe, dane o wyrokach, dane identyfikujące klienta, tajemnica firmy, tajemnica zawodowa i hasła.
  • Powód nie jest taki sam dla wszystkich. Przy trzech pierwszych chodzi o przepisy o danych osobowych, przy trzech kolejnych o zobowiązania wobec innych ludzi.
  • Wyłączenie uczenia się na Twoich rozmowach nie kasuje problemu. U części producentów rozmowy i tak przegląda człowiek, a u jednego są trzymane do trzech lat.
  • Konto firmowe i dostęp przez oprogramowanie domyślnie nie trenują modelu. To jedyna droga, która nie opiera się na pamiętaniu o przełączniku.
  • Tekst nie jest poradą prawną. Jest listą kategorii do ustalenia z kimś, kto w Waszej firmie odpowiada za dane.

Najczęstsza wpadka z AI w firmie nie polega na tym, że model coś zmyślił. Polega na tym, że ktoś wkleił do okna czatu dokument, którego nie miał prawa nikomu pokazać. Zajmuje to dwie sekundy i nie zostawia żadnego śladu, który by o tym przypomniał.

Poniżej jest sześć kategorii i przy każdej powód, bo bez powodu taka lista zamienia się w zakaz, który ktoś obejdzie przy pierwszym pośpiechu. Trzy pierwsze wynikają z przepisów o danych osobowych, trzy kolejne z tego, że część informacji po prostu nie należy do Ciebie.

Trzy kategorie z przepisów o danych

  • Dane o zdrowiu, pochodzeniu, wyznaniu, poglądach politycznych, przynależności związkowej, życiu seksualnym oraz dane biometryczne. Przepisy o ochronie danych traktują je osobno i surowiej niż zwykłe dane osobowe. Zwolnienie lekarskie pracownika należy do tej grupy.
  • Informacje o wyrokach i czynach zabronionych. To druga grupa objęta osobnym reżimem. Dotyczy także zaświadczeń o niekaralności, które ktoś przysłał do rekrutacji.
  • Dane, po których da się rozpoznać konkretnego człowieka: numer PESEL, numery dokumentów, adres zamieszkania, numer konta. Osobno każda z tych rzeczy wygląda niewinnie, razem tworzą komplet.

Przy tych trzech kategoriach pytanie nie brzmi „czy ktoś to zobaczy", tylko „na jakiej podstawie te dane w ogóle wyszły poza firmę". Na to pytanie odpowiada się przed wklejeniem, nie po.

Trzy kategorie ze zobowiązań wobec ludzi

  • Tajemnica przedsiębiorstwa, własna i cudza. Wyceny, listy klientów, warunki umów, dokumentacja techniczna. Jeśli podpisaliście z kimś zobowiązanie do poufności, wklejenie jego dokumentu do zewnętrznego narzędzia jest dokładnie tym, przed czym ono chroni.
  • Tajemnice zawodowe: adwokacka i radcowska, lekarska, bankowa, dziennikarska. Tu obowiązek jest po stronie konkretnej osoby i nie znika dlatego, że narzędzie jest wygodne.
  • Hasła, klucze dostępowe i tokeny. To jest kategoria, która nie ma żadnego uzasadnionego przypadku użycia. Klucz wklejony do czatu należy traktować jak klucz opublikowany.

Dlaczego wyłączenie uczenia nie załatwia sprawy

Przełącznik odpowiadający za uczenie modelu na Twoich rozmowach jest przydatny i warto go wyłączyć, ale robi mniej, niż większość ludzi zakłada. Nie wyłącza przeglądu treści pod kątem nadużyć i nie kasuje przechowywania. U jednego z dużych producentów rozmowy przeczytane przez człowieka są trzymane do trzech lat i nie znikają wtedy, gdy kasujesz historię aktywności.

Rozwiązaniem, które nie opiera się na pamiętaniu o przełączniku, jest konto firmowe albo dostęp przez oprogramowanie. U wszystkich dużych producentów te dwie drogi domyślnie nie uczą modelu na Waszych treściach. Opisaliśmy to osobno, narzędzie po narzędziu.

Czytaj też

Rozmowy z czatem czyta człowiek. Wyłączenie trenowania nie zamyka wszystkich drzwi

Gdzie dokładnie siedzi ten przełącznik w czterech czatach, czego nie wyłącza i jak długo producent trzyma to, co przeczytał człowiek.

Co zrobić, żeby lista działała

  1. Powieś ją tam, gdzie ludzie pracują

    Nie w regulaminie, którego nikt nie otwiera. Sześć punktów na jednej kartce przy biurku albo przypięte w firmowym komunikatorze. Zakaz, którego nie widać w momencie pokusy, nie działa.

  2. Powiedz, co wolno, a nie tylko czego nie wolno

    Lista samych zakazów kończy się tym, że ludzie przestają pytać i robią po swojemu. Napiszcie obok, do czego narzędzie jest u Was dozwolone: szkice tekstów, streszczenia materiałów publicznych, pomoc przy pisaniu bez danych klienta.

  3. Daj ścieżkę na wypadek wpadki

    Człowiek, który wkleił coś, czego nie powinien, musi wiedzieć, komu to zgłosić w ciągu godziny i że nie zostanie za to ukarany. Wpadka zgłoszona od razu bywa do opanowania, wpadka ukryta przez tydzień zwykle nie jest.

  4. Ustal to z kimś, kto odpowiada u Was za dane

    Ten tekst jest listą kategorii do rozmowy, nie poradą prawną. Przy tajemnicach zawodowych i przy umowach o poufności szczegóły zależą od tego, co konkretnie podpisaliście.

Czytaj też

Pracownik wkleił umowę klienta do AI. Co teraz, po kolei

Jeśli to już się wydarzyło: siedem kroków po kolei i moment, w którym sprawę trzeba zgłosić do urzędu.

Źródła

  1. Rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO) — tekst na EUR-Lex, art. 9 i 10 o szczególnych kategoriach danych
  2. Urząd Ochrony Danych Osobowych — materiały o sztucznej inteligencji i ochronie danych
  3. Komisja Europejska, FAQ do obowiązków przejrzystości z AI Act

Czy ten tekst Ci pomógł?

Jedno kliknięcie. Bez podawania adresu e-mail. Dzięki temu wiem, które teksty wymagają poprawy.